Czy do nauki języka obcego potrzebny jest zeszyt?

Kiedy chodziłem do szkoły podstawowej, a było to lat –dzieścia temu, nauczyciele wymagali zeszytu przedmiotowego. To była moja zmora. Tyle zeszytów i każdy powinien być prowadzony jak najstaranniej. To nie mogło się udać. No i oczywiście nie udawało się. Ale z wiekiem, kiedy przybywało lekcji i wiedzy do przyswojenia, zacząłem inaczej patrzeć na zeszyt niż jak tylko na zło konieczne. Zeszyt zaczął stanowić ważny element nauki. Pojawiały się w nim pierwsze grafy, wykresy i skrótowce, które później w domu przy nauce do kartkówek, okazywały się być bardzo pomocne. Powoli tworzyłem swój własny system notatek, do których klucz miałem ja i tylko ja.

6

Zeszyt stał się obok książki i tzw. ćwiczeniówki, ważnym elementem w mojej edukacji. Bez niego na lekcji czułem się jak bez ręki. To w nim zapisywałem wszystko, czego najczęściej nie było w książce.

Jak sprawdza się zeszyt w nauce języka obcego? Czy warto go w ogóle zakładać? Przecież najczęściej na lekcji dostajemy mnóstwo kserowanych materiałów, które z powodzeniem mogłyby zastąpić nam zeszyt. No właśnie, mogłyby, czyli tryb przypuszczający.

7Materiały kserowane są zeszytem, ale do ćwiczeń. Tradycyjny zeszyt warto założyć po to, aby notować w nim wszystko, co uważamy za potrzebne nam do nauki języka a czego nie ma w książce. Ma on być równorzędny do książki i tzw. kserówek. Jego przeznaczeniem nie jest zastępowanie materiałów kserowanych. Powinien być na jednej płaszczyźnie razem z książką i toną kserówek a nawet o stopień wyżej. Można pozwolić naszemu zeszytowi panować nad ewentualnym chaosem, jaki może wprowadzić kserowany materiał. Poza tym do zeszytu możemy wpisać, że na stronie 56 materiałów dodatkowych znajdują się ćwiczenia do zagadnienia, o którym właśnie pisaliśmy. Tak właśnie robię mając wszystkie kserówki przekazane przez lektora, zbindowane i ponumerowane a nawet zrobione spisy treści. Tak więc zeszyt OBOK a nie ZAMIAST kserówek.

Możemy swoimi słowami wyjaśnić dosłownie każdą definicję i każdą zawiłość gramatyczną. Przecież o to nam chodzi, aby rozumieć (i zrozumieć) to, czego się uczymy.

Nie musi być on spójny tematycznie z książką. Nie ma co jej powielać. To ma być nasza „książka”, której my jesteśmy autorem i tylko od nas zależy, co się w niej znajdzie.

13

W nauce słówek często mogą pomóc nam teksty piosenek naszych ulubionych wykonawców. Zapiszmy teksty w zeszycie w jednej kolumnie a w drugiej tłumaczenie. Kiedy czytamy w Internecie jakiś ciekawy artykuł, warto wypisać z niego nieznane nam słownictwo. Części słownictwa możemy bez problemu nauczyć się w oderwaniu od kontekstu, ale nie polecam takiej metody. Z pomocą przychodzi nam wtedy nasz zeszyt + czytanie tekstu. Czytamy i zapisujemy słowa a wraz z nimi kontekst w jakim zostały użyte. Zapisujmy dosłownie wszystko, co tylko wiąże się z językiem, którego się uczymy. Wszystko to będziemy mieć zawsze w jednym miejscu pod ręką.

Spróbujmy stworzyć swój unikatowy system notowania. Grafy, wykresy, tabele, kolory, strzałki. Wszystko, co tylko pomoże nam w zapamiętaniu. Taki system wykresów pomocny był dla mnie w nauce łaciny (foto poniżej).

9

Mnie osobiście zawsze pomagały kolory. Zeszyt do języków obcych, których się uczyłem (niemiecki, łacina, włoski) były pisząc kolokwialnie, wręcz jarmarczne. Kolory, kolory i jeszcze raz kolory. Zakreślacze, cienkopisy a nawet kredki. Wszystkie były moimi przyborami do pisania w zeszycie. Dobrze jest stosować jakiś system, który będzie nam pomocny. Nie wprowadzajmy chaosu. Niech to będzie usystematyzowane.

Odmiany czasowników możemy np. zapisywać w taki sposób:

finirelogo

gdzie temat czasownika zapisujemy np. kolorem niebieskim, końcówki charakterystyczne dla danej koniugacji, kolorem czerwonym, a tzw. infiksy, czyli wrostki (o ile jest umiejscowiony wewnątrz rdzenia wyrazu – podstawy słowotwórczej), kolorem zielonym. Wtedy taki system stosujemy do każdej odmiany zapisywanej przez nas w zeszycie. Podane powyżej kolory są oczywiście przykładem. Pamiętajmy, że to nasz zeszyt i nasze kolory, jakie chcemy i lubimy.

10

Prowadząc starannie zeszyt do nauki języka uczymy się nie zauważając tego procesu. W jaki sposób? Aby coś zapisać, musimy wcześniej coś przeczytać. A kiedy już przeczytamy, to nie ma możliwości by nic nie zostało nam w głowie. Moja koleżanka ze studiów zawsze powtarzała, że jak nie przepisze się książki swoimi słowami do zeszytu to się człowiek nie nauczy. Coś w tym jest…

5

Warto zapisywać w naszym zeszycie słówka, które ogólnie uważamy za bardzo dobrze nam znane. Nie przechodźmy obok jakiegoś zagadnienia na zasadzie „a przecież to miałem, to będę pamiętać”. Pamięć człowieka jest ulotna i to w najbardziej nieprzewidywalnym momencie. Owszem, kiedy będziemy rozmawiać z obcokrajowcem, nie będziemy zaglądać do naszych notatek, ale przeglądając zeszyt, robiąc sobie powtórki, opatrzymy się z każdą zapisaną frazą i podświadomie zapamiętamy ją na bardzo długo.

Reasumując, uważam, że zeszyt do nauki języka obcego jest bardzo przydatny. Zapisujemy w nim wszystko to, co najpotrzebniejsze, rozwijamy zagadnienia z książek i uczymy się z niego równolegle wraz z materiałami kserowanymi. Kolory, tabele, wykresy to jest to, co zeszyt kocha najbardziej. Niech będzie naszym kompendium wiedzy. Pamiętajmy jednak, że nawet najbardziej przejrzyste notatki nie utrwalą się nam w głowie, jeśli nie będziemy do nich regularnie zaglądać.

Dla mnie metoda nauki języka obcego, nazwijmy ją “zeszytowa“, jest najlepsza. Nie potrafię uczyć się języka z tych wszystkich nowoczesnych materiałów elektronicznych, aplikacji na telefon czy platform cyfrowych, ponieważ prędzej czy później i tak zapiszę coś w…zeszycie.

12

Wszystkie zdjęcia zaprezentowane w notce są obrazem moich zeszytów do łaciny i języka włoskiego.

Zapisz


19 thoughts on “Czy do nauki języka obcego potrzebny jest zeszyt?

  1. lemondepleindesurprises Odpowiedz

    A ja lubię jednak łączyć w nauce języka elementy tradycyjne z nowoczesnymi. Często również prowadzę zeszyt, ale i korzystam z różnego rodzaju aplikacji. W połączeniu z innymi elementami, takimi jak czytanie i słuchanie materiałów oryginalnych oraz praktyka, pozwala mi to na pogłębianie wiedzy w zakresie języków obcych.

  2. jbkp21 Odpowiedz

    Zakochałam się w autorze tego wpisu❤

    1. italia-nel-cuore Odpowiedz

      Oj, to tylko zeszyt 😉

  3. Grażyna Sygulska Odpowiedz

    Szkoda,że tak mało obrazków umieściłaś ze swojego zeszytu. Są świetne.Dziekuję za ten pomysł.

  4. Radek Rybak Odpowiedz

    Bardzo inspirujące notatki 😀

  5. […] Dlaczego uważam te słowa za śmieszne? Bo jak sami widzicie śmieszne mogą być (ale i bardzo pow... https://italianelcuoreblog.wordpress.com/2016/09/25/smieszne-wyrazy-tak-ale-to-tylko-pozory
  6. Ula / Francais-mon-amour Odpowiedz

    Eej, wyłaź z mojej głowy! Napisałeś dokładnie to co sama bym o zeszytach napisała! 🙂

    1. italia-nel-cuore Odpowiedz

      Cóż rzec mogę… 😀 zeszytowy bliźniak 😉

  7. Beata - Viennese breakfast Odpowiedz

    No i co ja mogę na to powiedzieć?
    Mam podobnie i gdy zaniedbuje zeszyciska , efektywność nauki spada. Jednym uchem wpada mi coś a drugim wypada.
    Masz za ten wpis u mnie kawę lub piwo do wyboru 😀

    1. italia-nel-cuore Odpowiedz

      Choroba, lubię jedno i drugie 😉

  8. Monika Bartusiak Odpowiedz

    Jestem pod wrażeniem Twojego zeszytu.

  9. […] Nie brakuje także porad jak się uczyć albo jak się nie uczyć języka włoskiego czy jak prowadz... https://italianelcuoreblog.wordpress.com/2017/02/22/pierwsze-urodziny-bloga-italia-nel-cuore
  10. […] języka włoskiego… Nasz „pierwszy raz” we Włoszech…10 praktycznych porad C... https://italianelcuoreblog.wordpress.com/2018/03/06/spis-tresci-bloga-italia-nel-cuore
  11. Pati Odpowiedz

    Tradycyjne notatki?Trzeba iść z duchem czasu i uczyć sie ściągagając aplikacje na telefon, np. języków można się uczyć w taki sposób, genialnie mi weszło angielskie, w krótkim czasie,ściągnęłąm z kursy-językowe.edu.pl, człowiek całe życie się uczy.

    1. Daria Odpowiedz

      To zależy od tego kto się uczy. Ja jeśli nie zapiszę to nie zapamiętam. A aplikacji nie lubię najzwyczajniej.

  12. Grażyna Odpowiedz

    Nie udało się dodać komentarza. Próba nr 2

  13. Jowisz Odpowiedz

    Mam pytanie.
    Jak i czym przerysowałeś tę mapę Włoch, bo wyszło Ci to obłędnie? 🙂

    1. italia-nel-cuore Odpowiedz

      Wydrukowałem mapę w formacie A3, przekalkowałem ją na kalce kreślarskiej i pokolorowałem.

Leave a Reply to Grażyna Sygulska Cancel Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *